Większość zwierząt pewnie już przyszykowała się do zimy, ja na razie jeszcze chwile zostanę myślami z tą piękną parą łabędzi które spacerowały w ciepły letni dzień.
czwartek, 28 listopada 2013
piątek, 8 listopada 2013
Raz na jakiś czas pokażę moje zachody słońca. Każde z ujęć jest unikatowe, bo nigdy się już nie powtórzy podobne. Uważam się za szczęściarę, mogąc upolować tak piękne ujęcia.
Perłowy zachód słońca zdarza mi się dość rzadko ująć na zdjęciach, a to dlatego iż słońce w takim odcieniu pojawia się najczęściej gdy wschodzi, a nie zachodzi. Nadmienię iż na moich terenach wolę zachody słońca, gdyż są od strony niezabudowanej. Gdybym chciała ująć wschód w odpowiednim miejscu musiałabym wstać na tyle wcześnie by rowerem dojechać kilka kilometrów.
Dlaczego perłowy? Ponieważ w jakimś stopniu mnie to hipnotyzuje. Przy odpowiedniej chwili są podświetlone i widać nie tylko cień ale światło w chmurze, wlewa się do środka wypełniając jej kształt.
Etapy tropionego zachodu:
(plany: [1] plan - szare barankowe chmury (cirrocumulus), [2] plan podświetlone chmury wokół słońca, [3] - samo słońce i zbita ściana chmur)
1. Słońce potrafi płatać figle. Na 1 zdjęciu promienie zatrzymują się na gęstych chmurach [3], słońce na tej wysokości woli oświetlać tylko tlen ; ).
2. Słońce daje maksymalny kontrast i intensywność promieni [1,2].
3. W przybliżeniu wreszcie chmura zaczyna się wypełniać promieniami [2], rysuje się objętość.
4. Nasza chmurka jest dokładnie oświetlona od dołu [2]. Widać na jakiej wysokości są chmury względem słońca [3] (choć może się zdawać, że chmura kładzie się na całym niebie, to jednak tworzy łuk - pionową ścianę przypominającą falę morską)
5. Słońce oświetla interesujące nas chmury [2].
6. Tak, a to już jak wygląda wschód słońca, koło 6 rano.
7. Cóż, takie zachody słońca również barwią firanki : ).
Perłowy zachód słońca zdarza mi się dość rzadko ująć na zdjęciach, a to dlatego iż słońce w takim odcieniu pojawia się najczęściej gdy wschodzi, a nie zachodzi. Nadmienię iż na moich terenach wolę zachody słońca, gdyż są od strony niezabudowanej. Gdybym chciała ująć wschód w odpowiednim miejscu musiałabym wstać na tyle wcześnie by rowerem dojechać kilka kilometrów.
Dlaczego perłowy? Ponieważ w jakimś stopniu mnie to hipnotyzuje. Przy odpowiedniej chwili są podświetlone i widać nie tylko cień ale światło w chmurze, wlewa się do środka wypełniając jej kształt.
Etapy tropionego zachodu:
(plany: [1] plan - szare barankowe chmury (cirrocumulus), [2] plan podświetlone chmury wokół słońca, [3] - samo słońce i zbita ściana chmur)
1. Słońce potrafi płatać figle. Na 1 zdjęciu promienie zatrzymują się na gęstych chmurach [3], słońce na tej wysokości woli oświetlać tylko tlen ; ).
2. Słońce daje maksymalny kontrast i intensywność promieni [1,2].
3. W przybliżeniu wreszcie chmura zaczyna się wypełniać promieniami [2], rysuje się objętość.
4. Nasza chmurka jest dokładnie oświetlona od dołu [2]. Widać na jakiej wysokości są chmury względem słońca [3] (choć może się zdawać, że chmura kładzie się na całym niebie, to jednak tworzy łuk - pionową ścianę przypominającą falę morską)
5. Słońce oświetla interesujące nas chmury [2].
6. Tak, a to już jak wygląda wschód słońca, koło 6 rano.
7. Cóż, takie zachody słońca również barwią firanki : ).
wtorek, 5 listopada 2013
Obecnie posiadam 2 zwierzaki. Koszatniczkę Misię i szczurka Ravennę.
Kosia jest ze mną około 2 lata, Ravcia dopiero miesiąc.
Czarna Ravcia jeszcze gryzie, bo wszystko co się rusza traktuje jako podawanie jedzenia. Siada na swojej półce gdy chce dostać marchewkę. : ) Im szybciej się oswoi tym więcej zdjęć będę mogła zrobić. Obie jeszcze się nie dogadują.
Misia jest zwierzakiem energicznym, ciekawskim, lubiącym słuchać, wymagającym uwagi i lubiącym wyzwania. Tak można ją opisać w 5 fotografiach i to w dużym uproszczeniu.
Jako jedna z niewielu spędza ze mną najwięcej czasu, słucha ze mną muzyki, a gdy jakaś jej się spodoba zaczyna ją śpiewać : ). Gdy zaczynam więcej czasu poświęcać książkom lub wyjazdom potrafi zaprotestować swoje niedopieszczenie. Ma znośny charakter, choć czasem jest zaborcza, gdy przychodzą znajomi. Przyzwyczajona do rozpieszczania zawsze musi mieć w klatce dużo siana i patyków. Obecnie ma 5 piętrową klatkę, nieco inną niż ta pierwsza na zdjęciu. Potrafi też pilnować pokoju, gdy jakiś dźwięk jest niepokojący (piszczy). Czasem marudzi i trzeba się nią porządniej zająć, ale na ogół zadowala się żywym obrazem czyli śledzenia tego co codziennie robię. : ) Nie mam pojęcia czy jest to ciekawe, ale jak dotąd są chwile, że absorbuję jej ciekawość czy to w zwykły dzień, czy przy przemeblowaniach w jej klatce, lub sprzątaniu pokoju. W najbardziej nudne dni siedzi mi na prawym barku, albo wtula się w sweter.
Tak, na ogół takie zwierzaki są drogie i wymagające. Nie wystarczy kupić, trzeba też mieć rozległą wiedzę bardziej wokół zwierza niż samego zwierza.
Kosia jest ze mną około 2 lata, Ravcia dopiero miesiąc.
Czarna Ravcia jeszcze gryzie, bo wszystko co się rusza traktuje jako podawanie jedzenia. Siada na swojej półce gdy chce dostać marchewkę. : ) Im szybciej się oswoi tym więcej zdjęć będę mogła zrobić. Obie jeszcze się nie dogadują.
Misia jest zwierzakiem energicznym, ciekawskim, lubiącym słuchać, wymagającym uwagi i lubiącym wyzwania. Tak można ją opisać w 5 fotografiach i to w dużym uproszczeniu.
Jako jedna z niewielu spędza ze mną najwięcej czasu, słucha ze mną muzyki, a gdy jakaś jej się spodoba zaczyna ją śpiewać : ). Gdy zaczynam więcej czasu poświęcać książkom lub wyjazdom potrafi zaprotestować swoje niedopieszczenie. Ma znośny charakter, choć czasem jest zaborcza, gdy przychodzą znajomi. Przyzwyczajona do rozpieszczania zawsze musi mieć w klatce dużo siana i patyków. Obecnie ma 5 piętrową klatkę, nieco inną niż ta pierwsza na zdjęciu. Potrafi też pilnować pokoju, gdy jakiś dźwięk jest niepokojący (piszczy). Czasem marudzi i trzeba się nią porządniej zająć, ale na ogół zadowala się żywym obrazem czyli śledzenia tego co codziennie robię. : ) Nie mam pojęcia czy jest to ciekawe, ale jak dotąd są chwile, że absorbuję jej ciekawość czy to w zwykły dzień, czy przy przemeblowaniach w jej klatce, lub sprzątaniu pokoju. W najbardziej nudne dni siedzi mi na prawym barku, albo wtula się w sweter.
Tak, na ogół takie zwierzaki są drogie i wymagające. Nie wystarczy kupić, trzeba też mieć rozległą wiedzę bardziej wokół zwierza niż samego zwierza.
czwartek, 24 października 2013
Przypomniało mi się, że mam również tablet.
1. Coś zielonego, najprawdopodobniej miały być to grzyby, jednak kapelusze tak bardzo mi się spodobały, że nie dorysowałam już ich reszty.
2. Obraz przedstawia smoka i jak na taką grafikę jest dopracowany jeśli dodać, że z pewnym znajomym założyłam się iż narysuję coś ładnego w 30 minut.
3. Śpiący gad, którego łuski grzbietowe mają ten sam motyw, co zielone 'grzybki'. Tak, ta technika ma u mnie zastosowanie.
4. Pluszak.
5. Świecący pluszak.
Tablet ma tą właściwość, że łatwiej jest narysować większy kontrast, ponieważ piórko lepiej od myszki dostosowuje się do pracy jaka ma wykonać. Efekt końcowy ma lepszą jakość.
1. Coś zielonego, najprawdopodobniej miały być to grzyby, jednak kapelusze tak bardzo mi się spodobały, że nie dorysowałam już ich reszty.
2. Obraz przedstawia smoka i jak na taką grafikę jest dopracowany jeśli dodać, że z pewnym znajomym założyłam się iż narysuję coś ładnego w 30 minut.
3. Śpiący gad, którego łuski grzbietowe mają ten sam motyw, co zielone 'grzybki'. Tak, ta technika ma u mnie zastosowanie.
4. Pluszak.
5. Świecący pluszak.
Tablet ma tą właściwość, że łatwiej jest narysować większy kontrast, ponieważ piórko lepiej od myszki dostosowuje się do pracy jaka ma wykonać. Efekt końcowy ma lepszą jakość.
Słońce zachodzące nad morzem.
Dużo zależy od tego czy stoję czy siedzę. Dwa pierwsze zdjęcia dobrze to pokazują. Można 'schować' morze.
Trzecie i czwarte zdjęcie utrwaliło piękny kolor i jego intensywność. Trzecie chce pomieścić jak najwięcej, czwarte wyeksponować najcenniejszy szczegół.
Ostatnie ukazuje całość jako krajobraz.
Nigdy nie robię jednego ujęcia, wolę mieć kilkanaście i wybrać najlepsze.
Nigdy nie robię jednego ujęcia, wolę mieć kilkanaście i wybrać najlepsze.
czwartek, 17 października 2013
Blog powstał, ponieważ chcę uwolnić swoja wenę twórczą. Poznać czy to co robię ma sens i czy mogę wrócić do tego co kocham robić - fotografować i rysować. Odkąd pamiętam zawsze lubiłam rysować. Miewałam nawet czasem zlecenia, brałam udział w kilku konkursach graficznych i fotograficznych. : )
- Ten blog jest miejscem składowania moich przykładowych zdjęć i rysunków.
- Nie zalicza się wiec jako standardowy blog.
- Nie odpowiadam za moją krótką pamięć.
- Zdjęcia i obrazki są moim dziełem. Prawa autorskie zastrzeżone.
- Nie kopiuj ich.
- Ten blog jest miejscem składowania moich przykładowych zdjęć i rysunków.
- Nie zalicza się wiec jako standardowy blog.
- Nie odpowiadam za moją krótką pamięć.
- Zdjęcia i obrazki są moim dziełem. Prawa autorskie zastrzeżone.
- Nie kopiuj ich.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


























