czwartek, 24 października 2013

Słońce zachodzące nad morzem.
Dużo zależy od tego czy stoję czy siedzę. Dwa pierwsze zdjęcia dobrze to pokazują. Można 'schować' morze.
Trzecie i czwarte zdjęcie utrwaliło piękny kolor i jego intensywność. Trzecie chce pomieścić jak najwięcej, czwarte wyeksponować najcenniejszy szczegół.
Ostatnie ukazuje całość jako krajobraz.
Nigdy nie robię jednego ujęcia, wolę mieć kilkanaście i wybrać najlepsze.






(Zdjęcia są pokazane tak jak zostały zrobione aparatem, by można było mieć miejsce na fanaberię, coś przyciąć, dodać ramkę, wyodrębnić jakiś kawałek z obrazu itp.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz